Zabrania się wykorzystania treści strony do celów eksploracji tekstu i danych (TDM), w tym eksploracji w celu szkolenia technologii AI i innych systemów uczenia maszynowego. It is forbidden to use the content of the site for text and data mining (TDM), including mining for training AI technologies and other machine learning systems.
ODBIERZ TWÓJ BONUS :: »

Ćwiczenia na gitarę dla bystrzaków

Wydawnictwo Helion wyszło naprzeciwko potrzebom osób, które pragną samodzielnie doskonalić swój warsztat gitarowy, przygotowując specjalne poradniki dotyczące gry na gitarze. Wśród nich jest książka ‘Ćwiczenia na gitarę dla bystrzaków’. Jest to ogromny zbiór ćwiczeń ‘treningowych’, z których zapaleni gitarzyści mogą wybierać te, których zadaniem jest usprawnienie przy wykonywaniu konkretnych „myków” gitarowych. Można więc dobrać sobie ćwiczenia bardzo indywidualnie, zgodnie ze swoimi potrzebami. Skale, arpeggia i akordy zostały tu przejrzyście uporządkowane, aby w razie potrzeby łatwo było znaleźć ćwiczenia o konkretnym przeznaczeniu. Książka jest w zasadzie w całości poświęcona ćwiczeniom. Nie ma już tutaj teorii, tak jak to było w poradniku „Gitara klasyczna”, gdyż autorzy założyli, że czytelnik już jest po pierwszym zetknięciu z gitarą i jego wiedza wykracza już poza poziom podstawowy. Jednak dwa pierwsze rozdziały stanowi zestawienie podstawowych informacji, które pozwolą na przypomnienie lub uzupełnienie wiedzy. Bardzo pomocne jest zaznaczenie istotnych informacji przy pomocy specjalnych ikonek, którymi zostały oznaczone miejsca, gdzie jest coś, co trzeba zapamiętać, wskazówki lub ostrzeżenia, z czym można mieć problem. Obie te książki to doskonała pomoc w gitarowych zmaganiach. Początkującym nie pozwolą na wykształcenie niepoprawnych nawyków, a pozostałym muzykującym pomogą sensownie i logicznie udoskonalić grę. Jeśli więc należycie do wciąż powiększającego się grona grających na gitarze, rady zawarte w książce „Ćwiczenia na gitarę” będą świetnym źródłem pomysłów i doskonałą pomocą naukową w dążeniu do perfekcji.
Sztukater.pl jjon.

Ekonomia dla bystrzaków

Były już serie dla "idiotów" i "nie dla idiotów", które przybliżały czytelnikowi, sięgającemu po te książki, wycinek wiedzy w ten sposób by tytułowy adresat przyswoił go sobie w możliwie najłatwiejszy sposób. Czy działały - nie wiem, jakoś nie było okazji by zgłębiać ich treść, zapamiętałam za to żółto-czarną okładkę. Teraz trafiła do moich rąk "Ekonomia dla bystrzaków", tytuł brzmi przyjemniej, przynajmniej dla mnie, jednak nie on jest najważniejszy lecz treść samej książki. Kto zdaniem autora jest odbiorcą jego pracy? Studenci oraz wszyscy ci, którzy są zainteresowani ekonomią bądź każdy chcący zrozumieć często padające określenia związane z gospodarką. Twórca nie podzielił tylko przekazywanej wiedzy na makro i mikroekonomię, jak to najczęściej się czyni, ale także przybliżył samo pojęcie ekonomii oraz sylwetki dziesięciu uznanych ekonomistów, a także dziesięć najczęstszych błędów ekonomicznych i taką samą liczbę koncepcji gospodarczych. Co ważne książkę można czytać od dowolnego rozdziału, który zawiera wyróżnione istotne kwestie, nie jest to podręcznik, lecz jako uzupełnienie do typowych akademickich skryptów może sprawdzić się świetnie. Dla czytelników zainteresowanych rynkiem, jego prawami i zasadami, pozycja ta pozwoli uzupełnić posiadaną wiedzę i poznać pojęcia niezrozumiałe, jak również usystematyzować posiadane wiadomości. Czytanie "Ekonomii dla bystrzaków" rozpoczęłam od początku, po części by sprawdzić ile zostało zapomniane z czasów studenckich, a po części by zobaczyć sposób prezentacji informacji. Zaczynając od wprowadzenia - nie służy ono tylko przedstawieniu celu książki oraz do kogo jest kierowana, ale przed wszystkim objaśnia jej strukturę, użyte znaki graficzne oraz na co warto zwrócić, a jaka treść jest opcjonalną notatką. Ze względu na to, że przeznaczeniem jego dzieła nie jest stricte podręcznikowe i nie ma wymogu by czytać ją według kolejności, rozdziały mają zaznaczone kluczowe pojęcia, wskazówki, a także podkreśloną tematykę, wchodzącą w techniczne bądź matematyczne aspekty. Każdy moduł zawiera także praktyczny przykład omawianego problemu, oczywiście wyróżniony, tak by czytelnik miał wybór czy chce się zapoznać z nim, to od jego decyzji zależy jaką porcję zagadnień pozna. Pojęcia zaprezentowane w formie kompedium z jednej strony pozwalają na zaznajomienie się tylko z interesującymi punktami, a z drugiej strony dla tych, którzy wolą przeczytać całość pozwalają ugruntować przyswajane wiadomości. "Ekonomia dla bystrzaków" to nie tylko suche informacje, dostępne w wielu innych książkach, ale przede wszystkim wiedza, możliwa do zastosowania i w życiu codziennym i zawodowym. Nie wymaga wcześniejszego znajomości tematu, ale może być dobrym wstępem do późniejszego poszerzenia jej. Struktura oparta na opcji samodzielnego wyboru czytanych treści pozwala na traktowanie jej nie tylko jako jednorazowej lektury, ale raczej jako słownika pojęć - używanego w ramach potrzeb oraz uzupełnienia dla bardziej teoretycznych tytułów.
Sztukater.pl Alex9

Gitara klasyczna dla bystrzaków

“Gitara jest obecnie najpopularniejszym i najbardziej czadowym instrumentem na świecie. Zwana ‘drewnianym magnesem na kobiety’, urzeka swym brzmieniem także panów.” – tak rozpoczyna się opis na okładce książki ‘Gitara klasyczna dla bystrzaków’, napisana przez dwóch gitarzystów Marka Phillipsa i Jona Chappella. I coś w tym jest. Mam wrażenie, że większość osób przynajmniej raz w życiu zastanawia się, czy nie byłoby dobrym pomysłem, aby spróbować nauczyć się grać na gitarze. Tyle osób to potrafi… Dla osób, które nie chcą poprzestać na znajomości kilku akordów, wydawnictwo Helion przygotowało poradnik z serii ‘dla bystrzaków’, który pomoże chętnym zostać profesjonalnymi amatorami. Poradnik ten może okazać się bardzo przydatny dla miłośników gry na gitarze. Nie jest to książka przeznaczona do przeczytania ‘jednym tchem’, lecz do codziennego korzystania w trakcie gitarowych treningów. Wiedza teoretyczna jest uporządkowana według konkretnego zamysłu, więc łatwo odnaleźć potrzebne informacje. Książka ma służyć przede wszystkim początkującym gitarzystom. Jednak mam wrażenie, że mimo tego że zawarte są w niej zarówno podstawowe informacje, np. wybór instrumentu, postawa w czasie gry, jak i informacje bardziej zaawansowane, poradnik ten może się okazać zbyt trudny dla osób dopiero rozpoczynających gitarową przygodę. Co prawda, autorzy w bardzo przystępny sposób wyjaśniają całą masę pojęć muzycznych i robią to ‘przemycając’ wiedzę teoretyczną. Oprócz teorii są tam też ćwiczenia, zawierające podpowiedzi jak technicznie usprawnić swoje gitarowe poczynania Język, jakim posługują się autorzy jest jasny i obrazowy, a lekkość stylu i humor ułatwiają zrozumienie zagadnienia. Do książki dołączona jest płyta CD zawierająca nagrania mp3 omawianych ćwiczeń i utworów.
Sztukater.pl jjon.

Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków. Wydanie II

Niezmiernie, inspirują mnie poradniki typu "naucz się sam". Ja, wychodzę z założenia, że mało kto, posiada taką determinację i samozaparcie, żeby nauczyć się grać z podręcznika. Rozpoczynając studia pedagogiczne, byłam niejako zmuszona do tego, aby instrument klawiszowy ogarnąć. Fortepian jest obowiązkowym przedmiotem w Kolegiach Nauczycielskich, stąd moje zainteresowanie książką "Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków". Na pierwszy rzut oka, książka sprawia wrażenie obszernej. Wystarczy tylko przeczytać spis treści aby wiedzieć, że nie jest pisana przez kogoś, kto w życiu nie widział instrumentu klawiszowego. Na początek autor proponuje trochę teorii i ciekawostek. Od pierwszych stron, można zauważyć założenie autora z jakim pisał tę książką. "Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków" to książka dla osób, które kochają fortepian i chcą umieć na nim grać, bądź mają ochotę trochę się podszkolić. Pierwsze parę rozdziałów, mogą sobie darować osoby, które już co nieco wiedzą o tym instrumencie. Są tam dywagacje na temat wyboru odpowiedniego sprzętu, złote rady dotyczące dbania o instrumenty klawiszowe, a także krótkie ale bardzo wnikliwe zapoznanie z instrumentem klawiszowym. Z tych rozdziałów można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy typu: czy wybrać krzesełko czy ławkę, co oznaczają czarnem a co białe klawisze, czy lepiej stać czy siedzieć i tak dalej. Osoby, które miały styczność z instrumentem klawiszowym śmiało mogą przejść do dalszych rozdziałów, a tam jest co czytać:) W kolejnych rozdziałach, autor przechodzi do konkretów. Rozpoczyna się zabawa z nutami. Niestety, nuty to nie taka prosta rzecz. Ja, także uczyłam się je czytać i wiem, że na początku jest to nie lada wyzwanie. Autor, w sposób bardzo wyrazisty, pokazuje w jaki sposób nuty są zapisywane na pięciolinii, oraz wyjaśnia najważniejsze muzyczne pojęcia. Kolejnym zagadnieniem jest rytm, który również bardzo trudno jest opanować i niejednokrotnie trzeba długo ćwiczyć aby zobaczyć rezultaty. Gdy już przebrniemy przez te wszystkie teoretyczne rozdziały, możemy przejść do grania prostych melodii. Tak na moje oko nie są one proste. Wiem po sobie, że są zdecydowanie za trudne. Moja pierwsza lekcja fortepianu wyglądała tak, że musiałam zagrać jakąkolwiek piosenkę dla dzieci ze słuchu, aby mieć świadomość jak dany klawisz brzmi. Niestety tutaj takich ćwiczeń nie ma. Nie ma oswajania się z klawiszami, tylko od razu przechodzimy do konkretów. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej może bardzo zrazić po pierwszych nieudanych próbach. Następne rozdziały zawierają trudniejsze melodie, później dogrywanie melodii lewą ręką, aż powoli dojdziemy do grania akordów. Ogromnym plusem jest ogrom informacji zawartych w książce. Mnóstwo, naprawdę mnóstwo dobrych i cennych porad. Są świetne wstępy, które możemy wykorzystać tworząc swoje melodie, a także rozdział, który według mnie sprawi, że z pewnością nie osiądziemy na laurach. Mowa tutaj o jednym z ostatnich rozdziałów: "dziesięć sposobów na poszerzanie wiedzy zdobytej dzięki tej książce" rozdział jest bardzo przydatny i warto go przeczytać:) Ogólnie książka bardzo mnie zadziwiła. Nie mam zaufania do tego, że dzięki niej nauczę się grać, ale jest warta uwagi. Dodatkowo zawiera płytę, na której jest mnóstwo nagrań, pomagających w opanowaniu tej trudnej sztuki. Autor jest osobą, która zna się na rzeczy, co widać już od pierwszych stron książki. "Instrumenty klawiszowe dla bystrzaków" to książka napisana w bardzo konkretny i dopracowany sposób. Ogromnie cieszy mnie to, że każde trudne słowo związane z zapisem nutowym czy całym tym żargonem muzycznym jest wyjaśnione. Dla laików, ta książka jest wprost stworzona! Chciałabym Wam tę książkę bardzo polecić. Jest to jedna z najlepszych książek typu: "naucz się sam" jaką miałam okazję czytać. Ja, mimo iż jestem przeciwna takiej formie nauki, bowiem nie zastąpi ona codziennych treningów z nauczycielem, jestem zachwycona tym, że znalazł się ktoś taki, kto poświęcił swój czas i w pigułce przedstawił całą swoją wiedzę na temat instrumentów klawiszowych. Ta książka, przyda się każdemu, kto ma chęć do nauki gry na tym instrumencie i dla tych osób, które grać już umieją, ale czują pewien niedosyt. Jest to zdecydowanie, książka warta uwagi:) Polecam!
Sztukater.pl Izuś

Akwarium słodkowodne dla bystrzaków

Przebiegając wzrokiem półki w księgarni natknąłem się ostatnio na wielce nietypową pozycję przeznaczoną przede wszystkich dla początkujących akwarystów. Była nią książka pt.: „Akwarium słodkowodne dla bystrzaków” autorstwa Maddy i Micka Hargrove opublikowana jako tom większej serii skierowanej do pasjonatów różnego rodzaju hobby. Publikacja ta jest nietypowa, bowiem została napisana przez Amerykanów i to w sposób wyjątkowo „amerykański”, stylem, który może, choć nie musi się podobać. Mnie się spodobał, właśnie głównie z powodu jego „inności” i dlatego postanowiłem przybliżyć Państwu tą oryginalną książkę. W zasadzie jest to poradnik o tym jak założyć i prawidłowo pielęgnować akwarium, ale napisany zabawnie i niekonwencjonalnie. Ja również postaram się więc w taki sposób go przedstawić. Nie będę wspominał, że zawiera to co inne poradniki (bo, oczywiście, zawiera), tzn. opisy ryb, roślin, anatomii ryb, chemii wody, procesów zachodzących w akwarium, chorób ryb i sposobów ich leczenia, zasad karmienia ryb itd., itp. Napiszę za to co jest w nim wyjątkowego. A jest tego całkiem sporo. Autorzy wspominają np. o wystawach ryb, o tym w jaki sposób są one rozgrywane i jak można się do nich najlepiej przygotować. Przestrzegają przed niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy na „szpanerskie” gadżety i radzą, jak nie dać się „oskubać” w sklepie. Piszą o rzadko u nas jeszcze prezentowanych w literaturze akwariach z akrylu, filtrach fluidyzacyjnych, filtrach diatomowych i filtrach pulsacyjnych. Z wielką swadą i znajomością psychologii sprzedaży przedstawiają typy sprzedawców w sklepach zoologicznych i radzą jakich osób i sklepów unikać. Bardzo wartościowy jest rozdział 18 pt.: „Jak sobie radzić z problemami?”. Autorzy dzielą się w nim z Czytelnikami wieloma ciekawymi pomysłami przydatnymi nie tylko w opiece nad akwarium, ale również w codziennych pracach domowych. Zdecydowanie polecam też rozdział o przygotowaniu ryb do rozrodu – w prostych słowach, nieco przy tym antropomorfizując, autorzy prezentują poszczególne etapy zakładania zbiornika tarliskowego oraz „wprawiania ryb w romantyczny nastrój”. Przemycają przy tym mnóstwo ciekawych rad, jak choćby dotyczących stymulacji pory deszczowej. Dla mnie prawdziwym hitem jest także obszerny rozdział o fotografowaniu ryb, coś praktycznie niespotykanego dotąd w polskojęzycznej literaturze akwarystycznej. Autorzy prezentują nie tylko zalecany sprzęt i różne sposoby fotografowania, ale piszą nawet o cyfrowej obróbce zdjęć oraz zbiornikach jakie najlepiej przygotować specjalnie do fotografowania ryb. Jeden z ostatnich rozdziałów książki to „Dekalogi”, czyli zbiory dziesięciu przykazań akwarystycznych, a także zabawnie sformułowanych praw i zasad rządzących tym hobby (np. „dziesięć sposobów na mimowolne uśmiercenie ryb”). Nie zapominają również o tabelach z praktycznymi przelicznikami różnych miar, wag i innych jednostek pozwalających swobodnie poruszać się pomiędzy skalami stosowanymi na różnych kontynentach i w różnych krajach. Na zakończenie muszę, niestety, wspomnieć o dwóch poważnych minusach tej książki. Pierwszym z nich jest bardzo skromna szata graficzna: poza 27 kolorowymi zdjęciami na końcu zawiera ona bowiem tylko mniej lub bardziej udane czarno-szaro-białe rysunki, z których część (jak choćby podobizny ryb) jest wręcz karykaturalna. O ile jednak ten mankament można przypisać np. takowemu zamysłowi artystycznemu Autorów, rysownika czy też wydawcy i przejść nad nim do porządku dziennego, o tyle drugi z zauważonych przeze mnie minusów jest już trudniejszy do wybaczenia. A są nim liczne i karygodne błędy merytoryczne na jakie można natrafić na kartach tej książki. W szczególności dotyczą one podpisów pod rysunkami, ale nie tylko. I tak, np. dowiadujemy się, że bojownik wspaniały dorasta do 20 cm długości (!), paletka osiąga do 13 cm średnicy i jest rybą „mięsożerną”, zdjęcie prętnika pręgowanego opisane jest jako „gurami olbrzymi”, zaś zbrojnik z rodzaju Panaque jako „plecostomus”. To tylko kilka przykładów, podobnych pomyłek jest w książce więcej. Ponieważ jej Autorzy są przedstawiani jako doświadczeni akwaryści być może zawinił tłumacz? W każdym razie szkoda, bo błędy te niepotrzebnie obniżają walory poznawcze tego w sumie wartościowego i bardzo ciekawie napisanego poradnika.
magazynakwarium.pl Paweł Zarzyński Redaktor Naczelny Magazynu Akwarium