Recenzje
Maraton dla bystrzaków
“Maraton dla bystrzaków” to chyba jedyna książka na świecie, która o bieganiu mówi w sposób przystępny, mądry i … z jajem.
Bieganie to proces, który wielu osobom się podoba, inne z nim sympatyzują, a są i tacy, których nazwać można wrogami biegania w obcisłych spodenkach i butach niepasujących do żadnej innej odzieży. “Maraton dla bystrzaków” ma potencjał, by stan ten zmienić całkowicie.
Okazuje się bowiem, że bieganie może stać się naszym drugim życiem. W dzień dobry ojciec i mąż na wieczór zamienia się w potwora, który powiększa kilometraż i tętno maksymalne. Matka piątki dzieci z samego rana pokonuje dystans, którego pozazdrościć może jej nawet Justyna Kowalczyk.
Udowadnia to książka, której rozdziały tłumaczą wszystkim o co w bieganiu chodzi. Mamy więc dobór sprzętu, odżywianie, technikę, kontuzje i wiele winnych przydatnych informacji. Okazuje się, że niby proste pojęcie – bieg – może mieć wiele twarzy. I każda może oznaczać co innego.
Świetny jest suplement przeznaczony na polski rynek, który opisuje najciekawsze wyścigi w naszym kraju. Wybór subiektywny, bo z wieloma imprezami, które się tam znalazły można się bez żalu rozstać. Inne zaś warte są chociażby zobaczenia, o udziale w nich nie wspominam.
Do książki tej czytelnik wracać będzie nie raz. Uniwersalna wiedza połączona z ciekawą formą sprawia, że każdy bieg – nie tylko maraton jest w Twoim zasięgu drogi czytelniku. Szykuj buty i w drogę!
Bieganie to proces, który wielu osobom się podoba, inne z nim sympatyzują, a są i tacy, których nazwać można wrogami biegania w obcisłych spodenkach i butach niepasujących do żadnej innej odzieży. “Maraton dla bystrzaków” ma potencjał, by stan ten zmienić całkowicie.
Okazuje się bowiem, że bieganie może stać się naszym drugim życiem. W dzień dobry ojciec i mąż na wieczór zamienia się w potwora, który powiększa kilometraż i tętno maksymalne. Matka piątki dzieci z samego rana pokonuje dystans, którego pozazdrościć może jej nawet Justyna Kowalczyk.
Udowadnia to książka, której rozdziały tłumaczą wszystkim o co w bieganiu chodzi. Mamy więc dobór sprzętu, odżywianie, technikę, kontuzje i wiele winnych przydatnych informacji. Okazuje się, że niby proste pojęcie – bieg – może mieć wiele twarzy. I każda może oznaczać co innego.
Świetny jest suplement przeznaczony na polski rynek, który opisuje najciekawsze wyścigi w naszym kraju. Wybór subiektywny, bo z wieloma imprezami, które się tam znalazły można się bez żalu rozstać. Inne zaś warte są chociażby zobaczenia, o udziale w nich nie wspominam.
Do książki tej czytelnik wracać będzie nie raz. Uniwersalna wiedza połączona z ciekawą formą sprawia, że każdy bieg – nie tylko maraton jest w Twoim zasięgu drogi czytelniku. Szykuj buty i w drogę!
ksiazka-online.pl 2012-12-29
Hiszpański dla bystrzaków
Kolejna publikacja do nauki języka hiszpańskiego. Korzystałem już z wielu książek, więc myślę, że mogę obiektywnie przyjrzeć się "Hiszpańskiemu dla bystrzaków". Postaram się w miarę zwięźle ocenić podręcznik.
Książka podzielona jest na pięć części:
1. Na dobry początek.
2. Hiszpański w akcji.
3. Hiszpański w podróży.
4. Dekalogi.
5. Dodatki.
Minusy:
- zbyt duża ilość tekstu, czasami aż nie chce się uczyć patrząc na strony pełne literowych wężyków
Plusy:
- wymowa została napisana tak jak się czyta, nie musimy uczyć się alfabetu fonetycznego
- zabawne rysunki na początku każdej części
- z zadaniami poradzi sobie każda osoba, wszystko jest tłumaczone od poziomu A0. Nie musimy znać nawet jednego słówka, by korzystać z podręcznika.
- dobrze wytłumaczona gramatyka
- przejrzysty układ (słówka do zapamiętania zostały ujęte w tabelki)
- ciekawostki kulturowe
- duża liczba przykładowych zdań, których możemy uczyć się na pamięć np. A na drugie danie? Co by nam pan polecił?
- gierki językowe na końcu każdego rozdziału (można się odprężyć ucząc się jednocześnie hiszpańskiego)
- dołączona płyta CD
- wolna strona w każdym rozdziale, którą można wykorzystać na notatki (nie wiem czy taki był zamysł wydawnictwa, ale ja tak wykorzystuję te wolne strony :))
- hiszpańskie dekalogi (a w nich m.in. "Dziesięć sposobów na szybkie opanowanie hiszpańskiego, "Dziesięć najważniejszych hiszpańskich świąt")
- przydatne dodatki: minisłowniczek hiszpańsko - polski, tabelki z odmianą czasowników hiszpańskich, czasowniki nieregularne, informacje dotyczące języka hiszpańskiego i krajów hiszpańskojęzycznych.
Książka jest świetna dla naprawdę początkujących. "Bezboleśnie" przeprowadzi na wyższy poziom. Nie polecam natomiast tego podręcznika osobom, które wcześniej uczyły się z innych źródeł i już posiadają jakąś wiedzę. Będą po prostu się nudzić. Zawsze należy pamiętać, że każdy samouczek jest skierowany do osób z innym zasobem słownictwa i umiejętności językowych. Uważam jednak, że "Hiszpański dla bystrzaków" jest świetnym początkiem do rozpoczęcia swojej przygody z tym pięknym językiem.
Książka podzielona jest na pięć części:
1. Na dobry początek.
2. Hiszpański w akcji.
3. Hiszpański w podróży.
4. Dekalogi.
5. Dodatki.
Minusy:
- zbyt duża ilość tekstu, czasami aż nie chce się uczyć patrząc na strony pełne literowych wężyków
Plusy:
- wymowa została napisana tak jak się czyta, nie musimy uczyć się alfabetu fonetycznego
- zabawne rysunki na początku każdej części
- z zadaniami poradzi sobie każda osoba, wszystko jest tłumaczone od poziomu A0. Nie musimy znać nawet jednego słówka, by korzystać z podręcznika.
- dobrze wytłumaczona gramatyka
- przejrzysty układ (słówka do zapamiętania zostały ujęte w tabelki)
- ciekawostki kulturowe
- duża liczba przykładowych zdań, których możemy uczyć się na pamięć np. A na drugie danie? Co by nam pan polecił?
- gierki językowe na końcu każdego rozdziału (można się odprężyć ucząc się jednocześnie hiszpańskiego)
- dołączona płyta CD
- wolna strona w każdym rozdziale, którą można wykorzystać na notatki (nie wiem czy taki był zamysł wydawnictwa, ale ja tak wykorzystuję te wolne strony :))
- hiszpańskie dekalogi (a w nich m.in. "Dziesięć sposobów na szybkie opanowanie hiszpańskiego, "Dziesięć najważniejszych hiszpańskich świąt")
- przydatne dodatki: minisłowniczek hiszpańsko - polski, tabelki z odmianą czasowników hiszpańskich, czasowniki nieregularne, informacje dotyczące języka hiszpańskiego i krajów hiszpańskojęzycznych.
Książka jest świetna dla naprawdę początkujących. "Bezboleśnie" przeprowadzi na wyższy poziom. Nie polecam natomiast tego podręcznika osobom, które wcześniej uczyły się z innych źródeł i już posiadają jakąś wiedzę. Będą po prostu się nudzić. Zawsze należy pamiętać, że każdy samouczek jest skierowany do osób z innym zasobem słownictwa i umiejętności językowych. Uważam jednak, że "Hiszpański dla bystrzaków" jest świetnym początkiem do rozpoczęcia swojej przygody z tym pięknym językiem.
czytelnik-ksiazki.blogspot.com 2012-12-01
FOREX dla bystrzaków. Wydanie II
Doświadczeni traderzy powtarzają niczym mantrę kilka zasad obowiązujących na rynku: graj z trendem, najważniejsza jest strategia, rozsądnie zarządzaj ryzykiem inwestycyjnym - ucinaj straty szybko, pozwól zyskom rosnąć. Czym jest jednak wspomniane ryzyko inwestycyjne, z czego ono wynika i w jaki sposób je ograniczyć?
Do tych pytań dołączają kolejne -o sposoby analizy wykresu, o interpretację danych makroekonomicznych, na które początkujący inwestor ma problemy z uzyskaniem jasnej odpowiedzi. W końcu w wyniku zmian technologicznych i rozwoju Internetu możliwość aktywnego uczestnictwa w rynku walutowym uzyskało tysiące inwestorów na całym świecie. Jak jednak w wirze zmian rynkowych nie stracić gruntu pod nogami, jak przynajmniej na początku zachować kapitał w takim rozmiarze, jaki został wpłacony i nie stracić jego większej części?
Szersze spojrzenie na rynek walutowy nastąpić może w dwojaki sposób: albo przez samodzielne zgłębianie jego tajemnic, albo przy wsparciu odpowiednich podręczników traktujących o handlu i jego podstawach. Na uwagę zasługuje w tym przypadku książka autorstwa Marka Galanta i Briana Dolana „Forex dla bystrzaków".
Nie jestem zwolennikiem poradników, a pozycja ta już samym tytułem jakby wpisuje się w ten segment wydawniczy. Rzeczywiście autorzy przyjęli w publikacji styl doradczy, starają się przekonać czytelnika, że w rzeczywistości wszystko jest tak naprawdę dziecinnie proste. Na szczęście nie stało się to determinantą tej publikacji. Każdy, kto miał z rynkiem walutowym styczność doskonale zdaje sobie sprawę, że handel wygląda zupełnie inaczej i potrzeba wiele starań i czasu, aby w pełni zrozumieć rynek. Styl książki został wybrany celowo, gdyż jak podkreślają już na początku autorzy - „Forex wciąż jest środowiskiem relatywnie mało znanym, złożonym, a przez to - onieśmielającym dla nowych graczy". Postawiono zatem na przekaz jasny (chociaż miejscami fachowa nomenklatura bierze górę), edukacyjny, a przy tym miejscami wręcz humorystyczny.
W książce „Forex dla bystrzaków" za tonem uspokajającego doradcy, na który bardzo szybko przestaje się zwracać uwagę, ukryta została merytoryczna wiedza i doświadczenie autorów. Zakres tematyczny jest naprawdę bardzo rozległy i czytelnik znajdzie w książce nie tylko informację wstępną, czym jest rynek Forex i czym determinowana jest jego zmienność, płynność, co to są pary walutowe i jakie występują między nimi różnice. W kolejnych rozdziałach poruszane kwestie są coraz bardziej zaawansowane, a szczególnie interesujące zagadnienia z analizy technicznej i fundamentalnej przedstawione zostały wręcz wzorcowo. Książkę traktować można jako wstępny proces przygotowawczy przed handlem na realnym rachunku. Warto jednak pamiętać, że żadna publikacja nie daje opisu pełnej strategii działającej na rynku. Jest to jedynie początek długiej drogi i ciężkiej pracy początkującego tradera przed pierwszymi oczekiwanymi sukcesami na rynku walutowym. Lektura najlepsze rezultaty przynosi zatem z praktycznym podejściem do nauki już w czasie zgłębiania podstaw rynku. Rachunek demo w połączeniu z „Forex dla bystrzaków" może przynieść znacznie lepsze efekty, niż wyłącznie czytanie kolejnych rozdziałów, tym bardziej, że publikacja została przygotowana z małą ilością wykresów, a przy tym są one dość niewyraźne. Jest to jej największa wada, niemniej zmusza ona do podjęcia własnego wysiłku przy analizie i wyszukiwania w obecnej sytuacji rynkowej konstrukcji i figur wspominanych przez autorów. Założeniem autorów było stworzenie książki, która ich zdaniem ma „uchylić rąbka tajemnicy i zrzucić welon mistyki okrywający rynek walutowy". Czy im się udało, każdy czytelnik będzie mógł ocenić samodzielnie po zakończonej lekturze.
Do tych pytań dołączają kolejne -o sposoby analizy wykresu, o interpretację danych makroekonomicznych, na które początkujący inwestor ma problemy z uzyskaniem jasnej odpowiedzi. W końcu w wyniku zmian technologicznych i rozwoju Internetu możliwość aktywnego uczestnictwa w rynku walutowym uzyskało tysiące inwestorów na całym świecie. Jak jednak w wirze zmian rynkowych nie stracić gruntu pod nogami, jak przynajmniej na początku zachować kapitał w takim rozmiarze, jaki został wpłacony i nie stracić jego większej części?
Szersze spojrzenie na rynek walutowy nastąpić może w dwojaki sposób: albo przez samodzielne zgłębianie jego tajemnic, albo przy wsparciu odpowiednich podręczników traktujących o handlu i jego podstawach. Na uwagę zasługuje w tym przypadku książka autorstwa Marka Galanta i Briana Dolana „Forex dla bystrzaków".
Nie jestem zwolennikiem poradników, a pozycja ta już samym tytułem jakby wpisuje się w ten segment wydawniczy. Rzeczywiście autorzy przyjęli w publikacji styl doradczy, starają się przekonać czytelnika, że w rzeczywistości wszystko jest tak naprawdę dziecinnie proste. Na szczęście nie stało się to determinantą tej publikacji. Każdy, kto miał z rynkiem walutowym styczność doskonale zdaje sobie sprawę, że handel wygląda zupełnie inaczej i potrzeba wiele starań i czasu, aby w pełni zrozumieć rynek. Styl książki został wybrany celowo, gdyż jak podkreślają już na początku autorzy - „Forex wciąż jest środowiskiem relatywnie mało znanym, złożonym, a przez to - onieśmielającym dla nowych graczy". Postawiono zatem na przekaz jasny (chociaż miejscami fachowa nomenklatura bierze górę), edukacyjny, a przy tym miejscami wręcz humorystyczny.
W książce „Forex dla bystrzaków" za tonem uspokajającego doradcy, na który bardzo szybko przestaje się zwracać uwagę, ukryta została merytoryczna wiedza i doświadczenie autorów. Zakres tematyczny jest naprawdę bardzo rozległy i czytelnik znajdzie w książce nie tylko informację wstępną, czym jest rynek Forex i czym determinowana jest jego zmienność, płynność, co to są pary walutowe i jakie występują między nimi różnice. W kolejnych rozdziałach poruszane kwestie są coraz bardziej zaawansowane, a szczególnie interesujące zagadnienia z analizy technicznej i fundamentalnej przedstawione zostały wręcz wzorcowo. Książkę traktować można jako wstępny proces przygotowawczy przed handlem na realnym rachunku. Warto jednak pamiętać, że żadna publikacja nie daje opisu pełnej strategii działającej na rynku. Jest to jedynie początek długiej drogi i ciężkiej pracy początkującego tradera przed pierwszymi oczekiwanymi sukcesami na rynku walutowym. Lektura najlepsze rezultaty przynosi zatem z praktycznym podejściem do nauki już w czasie zgłębiania podstaw rynku. Rachunek demo w połączeniu z „Forex dla bystrzaków" może przynieść znacznie lepsze efekty, niż wyłącznie czytanie kolejnych rozdziałów, tym bardziej, że publikacja została przygotowana z małą ilością wykresów, a przy tym są one dość niewyraźne. Jest to jej największa wada, niemniej zmusza ona do podjęcia własnego wysiłku przy analizie i wyszukiwania w obecnej sytuacji rynkowej konstrukcji i figur wspominanych przez autorów. Założeniem autorów było stworzenie książki, która ich zdaniem ma „uchylić rąbka tajemnicy i zrzucić welon mistyki okrywający rynek walutowy". Czy im się udało, każdy czytelnik będzie mógł ocenić samodzielnie po zakończonej lekturze.
MIESIĘCZNIK KAPITAŁOWY BB, 2012-11-01
Elektronika dla bystrzaków. Wydanie II
Wstęp
W czasie poznawania i zabawy z mikrokontrolerami, warto mieć pewne podstawy wiedzy z zakresu elektryczności i elektroniki. Wbrew pozorom, wcale tej wiedzy nie potrzeba aż ta dużo, by móc się nimi zajmować dopiera na studiach :-)
Wystarczy znać dość ograniczone podstawy i parę wzorów, które ułatwią Ci rozumienie budowy i działania urządzeń wykorzystujących mikrokontrolery.
Do tych podstaw należą:
- rezystory, kondensatory, tranzystory, itp.,
- prawa Ohm'a, Joule'a i Kirchoff'a,
- kod binarny (dwójkowy) i szesnastkowy (heksadecymalny).
Przydadzą się też jakieś umiejętności z zakresu:
- posługiwania się multimetrem i analizatorem stanów logicznych,
- podstawowa wiedza o wykorzystaniu oscyloskopu,
- umiejętność posługiwania się lutownicą (gdy budujesz gotowe urządzenia).
O książce
Książka ta daje to wszystko co opisałem we wstępie i takie było właśnie założenie jej autorów:
Autorzy we wstępie piszą:
"Ciekawi Cię jak to się dzieje, że Twój iPod działa?
...
Jeżeli kiedykolwiek ciekawiło Cię, jak działają tranzystory, ... i inne elementy układów elektronicznych, to ta książka jest dla Ciebie! ...
... poznasz działanie najważniejszych elementów elektronicznych oraz nauczysz się budować i testować działające układy i projekty elektroniczne."
Zobaczmy, czego się nauczysz.
Zaczniesz od poznania różnicy pomiędzy układami elektrycznymi i elektronicznymi, oraz definicje elektryczności i zjawisk z nią związanych. Następnie poznasz:
- jednostki miar elektrycznych,
- zasadę działania rezystorów, kondensatorów, cewek, tranzystorów, wybranych podstawowych układów scalonych analogowych i cyfrowych,
- zasady działania filtrów RC,
- bateria i przewody, oraz związane z nimi istotne informacje,
- czytanie schematów,
- przyrządy pomiarowe: multimetr, oscyloskop i analizator stanów logicznych
- ... wiele innych, które poznasz pobierając Spis treści i przykładowy rozdział.
Jest też sporo o bezpieczeństwie podczas zabawy z prądem jak i lutowaniu.
Na koniec garść wskazówek praktycznych, które warte są uważnego przeczytania.
Jednostki miar
W każdym temacie omawiającym jakiś nowy element elektroniczny wprowadzane są nowe jednostki miar z nim związanych. Każda jednostka jest bardzo prosto wytłumaczona wraz ze wzorami.
Przyrządy pomiarowe
Dla elektronika najważniejszym urządzeniem pomiarowym jest multimetrem. W tym zakresie nabędziesz wiedzę, jak go wykorzystać do mierzenia poszczególnych zjawisk fizycznych, ale także:
- sprawdzania elementów elektronicznych,
- wykrywania usterek obwodów.
a jest to bardzo pomocna wiedza.
Nie mniej ważnym przyrządem jest oscyloskop. To skomplikowane urządzenie o wielkich możliwościach (w zależności od wersji). Na temat pomiarów z wykorzystaniem oscyloskopu pisze się osobne książki, więc siłą rzeczy w tej książce poznasz tylko podstawy jego obsługi i wykonywania pomiarów za jego pomocą. Ale te podstawy są dobrze dobrane, prosto omówione i wystarczające na początek.
Dla tych, co zajmują się mikrokontrolerami, baaardzo przydatny jest analizator stanów logicznych. W wielu przypadkach, to nawet ważniejszy przyrząd niż oscyloskop. W książce jest omówiona wersja analizatora jednopunktowego, który można zbudować we własnym zakresie na bazie schematów dostępnych w sieci. W przypadku mikrokontrolerów bardziej przydatny jest analizator wielokanałowy.
"Ale ja nie mam oscyloskopu, ani analizatora stanów logicznych!
Masz, tylko o tym nie wiesz: Oscyloskop i analizator logiczny za darmo
Możesz więc śmiało dzięki książce nauczyć się podstaw obsługi oscyloskopu."
Schematy i symbole
Bez znajomości symboli narysowanie lub zrozumienie schematu jest niemożliwe. Autorzy zadbali o to, byś poznał te najważniejsze z nich. Gdy już je poznasz nauczysz się rozumieć i rysować własne schematy.
Czy to takie istotne na początku, by własne schematy rysować?
Tak, to baaaardzo istotne, ponieważ na etapie początkowym lepiej mieć nawyk planowania układu na papierze, gdyż wtedy sam wyłapiesz większość własnych błędów, a w razie problemów taki schemat wrzucasz na forum, a tam szybciutko problemy zostaną rozwiązane :-)
Projekty do samodzielnego wykonania w pół godziny
Ten rozdział książki, to bardzo dobre pole doświadczeń praktycznych. Znajdziesz tam dziewięć projektów różnych prostych urządzeń, których budowa odpowiada wiedzy jaką dzięki tej książce nabędziesz.
Niestety jeden z tych projektów (kompas elektroniczny) oparty jest o element raczej nieosiągalny w naszych warunkach.
Wykonanie
Kawał dobrej pracy wykonali autorzy oraz tłumacze - ciekawe ile dołożyli od siebie? :-)
Jakość wykonania książki bardzo wysoka. Papier razi oczy białym kolorem :-)
Kontrast liter bardzo wysoki. Litery minimalnie przebijają na drugą stronę, ale nie przeszkadza to w czytaniu.
Książka klejona, ale spokojnie można ją otwierać bez obawy o pękanie kleju i wypadanie stron. Okładka pokryta folią więc się nie brudzi i będzie długo chronić książkę.
Podsumowanie
Jeżeli ktoś „zupełnie zielony” po uważnym i niespiesznym przeczytaniu tej książki oraz eksperymentowaniu na przykładach, nie będzie znał na wylot zawartych w książce zagadnień, powinien zająć się sztuką, sportem lub inną dziedziną. Po prostu nie da się już łatwiej wytłumaczyć zagadnień omawianych w książce.
Autorzy w tekście zadają dodatkowe pytania, które zwracają uwagę na istotny mały problem w omawianym temacie. Od razu udzielają też odpowiedzi na nie. Taki sposób pisania nie staje się nudny i zmusza czytelnika do myślenia, a to bardzo ważna zaleta. Sam ją wykorzystuję często na blogu.
Poniższa informacja o jednym z autorów jest jak najbardziej prawdziwa:
O autorce: Cathleen Shamieh
"Cathlin lubi dzielić się swoją wiedzą ... tworząc publikacje techniczne przeznaczone dla odbiorców niebędących zawodowcami w danej dziedzinie."
i w tym wypadku przekłada się na bardzo dobrej jakości książkę.
Zalety
- bardzo, bardzo, bardzo, przystępny sposób tłumaczenia zagadnień,
- zmuszanie do myślenia, a nie tylko czytania,
- różne podstawowe pojęcia z dziedziny elektroniki wprowadzane są sukcesywnie po kolei,
- chociaż generalnie tego nie polecam, to można przeskakiwać pomiędzy tematami, ponieważ autorzy w razie potrzeby wskazują, gdzie należy wrócić by dane pojęcie zrozumieć,
- pokazuje nie tylko teorię, ale co bardzo istotne praktykę, łącznie z wyposażeniem warsztatu i nauką obsługi urządzeń pomiarowych.
Wady
Właściwie nie ma. No może mogłoby być więcej ćwiczeń praktycznych – tego nigdy za wiele.
Marzenia
Tej książce jak żadnej innej, przydałoby się wydanie w kolorze! Ale cena wtedy byłaby pewnie sporo większa … coś za coś.
Bestseller
Ponad 3000 sprzedanych egzemplarzy w polskich warunkach mówi samo za siebie :-)
Tylko nieliczne książki z zakresu elektrotechniki i elektroniki mogą poszczycić się takim osiągnięciem.
Moim zdaniem
Z przyjemnością przyznaję, że ta dwójka autorów potrafi pisać książki, w sposób odpowiedni dla początkujących. Stosują technikę zadawania pytań, by zmusić czytelnika do myślenia oraz wytłuszczają ważne wyrazy lub pojęcia, co znacząco ułatwia odnajdywanie informacji w tekście, gdy się do niej wraca. Wygląda to mniej więcej tak, jak moje artykuły na blogu tylko nieco mniej intensywnie i bez użycia kolorów.
System dodatkowych informacji w postaci ikon i podkreśleń pisanych na marginesie po obu stronach książki, bardzo pomaga w przyswajaniu wiedzy, zwracając uwagę na istotne sprawy.
Zupełnie zieloni
Moim zdaniem książka ta jest skierowana do „zupełnie zielonych”, od gimnazjalisty, do ojca, który chce zaciekawić syna (pewnie rzadziej córkę) elektroniką, a sam się na niej nie zna. Książka ta powinna być pierwszym krokiem w świat elektroniki. Jest bardzo dobrą pozycją w serii „Dla bystrzaków”.
Studenci
Nie jest to książka, która zastąpi studentowi książki do elektrotechniki i elektroniki. Jednakże na pierwszym roku elektroniki, itp., dzięki tej książce z zupełnie zielonego zrobisz się bardzo żółty :-)
Innymi słowy w szybkim tempie uzyskasz wiedzę z totalnych podstaw, a to może być ważne, by nadążyć z materiałem z innych przedmiotów. Jednakże, gdy znasz już te podstawy, to książka ta nie jest dla Ciebie.
Jednym zdaniem
Po prostu super książka „dla bardzo zielonych”!
W czasie poznawania i zabawy z mikrokontrolerami, warto mieć pewne podstawy wiedzy z zakresu elektryczności i elektroniki. Wbrew pozorom, wcale tej wiedzy nie potrzeba aż ta dużo, by móc się nimi zajmować dopiera na studiach :-)
Wystarczy znać dość ograniczone podstawy i parę wzorów, które ułatwią Ci rozumienie budowy i działania urządzeń wykorzystujących mikrokontrolery.
Do tych podstaw należą:
- rezystory, kondensatory, tranzystory, itp.,
- prawa Ohm'a, Joule'a i Kirchoff'a,
- kod binarny (dwójkowy) i szesnastkowy (heksadecymalny).
Przydadzą się też jakieś umiejętności z zakresu:
- posługiwania się multimetrem i analizatorem stanów logicznych,
- podstawowa wiedza o wykorzystaniu oscyloskopu,
- umiejętność posługiwania się lutownicą (gdy budujesz gotowe urządzenia).
O książce
Książka ta daje to wszystko co opisałem we wstępie i takie było właśnie założenie jej autorów:
Autorzy we wstępie piszą:
"Ciekawi Cię jak to się dzieje, że Twój iPod działa?
...
Jeżeli kiedykolwiek ciekawiło Cię, jak działają tranzystory, ... i inne elementy układów elektronicznych, to ta książka jest dla Ciebie! ...
... poznasz działanie najważniejszych elementów elektronicznych oraz nauczysz się budować i testować działające układy i projekty elektroniczne."
Zobaczmy, czego się nauczysz.
Zaczniesz od poznania różnicy pomiędzy układami elektrycznymi i elektronicznymi, oraz definicje elektryczności i zjawisk z nią związanych. Następnie poznasz:
- jednostki miar elektrycznych,
- zasadę działania rezystorów, kondensatorów, cewek, tranzystorów, wybranych podstawowych układów scalonych analogowych i cyfrowych,
- zasady działania filtrów RC,
- bateria i przewody, oraz związane z nimi istotne informacje,
- czytanie schematów,
- przyrządy pomiarowe: multimetr, oscyloskop i analizator stanów logicznych
- ... wiele innych, które poznasz pobierając Spis treści i przykładowy rozdział.
Jest też sporo o bezpieczeństwie podczas zabawy z prądem jak i lutowaniu.
Na koniec garść wskazówek praktycznych, które warte są uważnego przeczytania.
Jednostki miar
W każdym temacie omawiającym jakiś nowy element elektroniczny wprowadzane są nowe jednostki miar z nim związanych. Każda jednostka jest bardzo prosto wytłumaczona wraz ze wzorami.
Przyrządy pomiarowe
Dla elektronika najważniejszym urządzeniem pomiarowym jest multimetrem. W tym zakresie nabędziesz wiedzę, jak go wykorzystać do mierzenia poszczególnych zjawisk fizycznych, ale także:
- sprawdzania elementów elektronicznych,
- wykrywania usterek obwodów.
a jest to bardzo pomocna wiedza.
Nie mniej ważnym przyrządem jest oscyloskop. To skomplikowane urządzenie o wielkich możliwościach (w zależności od wersji). Na temat pomiarów z wykorzystaniem oscyloskopu pisze się osobne książki, więc siłą rzeczy w tej książce poznasz tylko podstawy jego obsługi i wykonywania pomiarów za jego pomocą. Ale te podstawy są dobrze dobrane, prosto omówione i wystarczające na początek.
Dla tych, co zajmują się mikrokontrolerami, baaardzo przydatny jest analizator stanów logicznych. W wielu przypadkach, to nawet ważniejszy przyrząd niż oscyloskop. W książce jest omówiona wersja analizatora jednopunktowego, który można zbudować we własnym zakresie na bazie schematów dostępnych w sieci. W przypadku mikrokontrolerów bardziej przydatny jest analizator wielokanałowy.
"Ale ja nie mam oscyloskopu, ani analizatora stanów logicznych!
Masz, tylko o tym nie wiesz: Oscyloskop i analizator logiczny za darmo
Możesz więc śmiało dzięki książce nauczyć się podstaw obsługi oscyloskopu."
Schematy i symbole
Bez znajomości symboli narysowanie lub zrozumienie schematu jest niemożliwe. Autorzy zadbali o to, byś poznał te najważniejsze z nich. Gdy już je poznasz nauczysz się rozumieć i rysować własne schematy.
Czy to takie istotne na początku, by własne schematy rysować?
Tak, to baaaardzo istotne, ponieważ na etapie początkowym lepiej mieć nawyk planowania układu na papierze, gdyż wtedy sam wyłapiesz większość własnych błędów, a w razie problemów taki schemat wrzucasz na forum, a tam szybciutko problemy zostaną rozwiązane :-)
Projekty do samodzielnego wykonania w pół godziny
Ten rozdział książki, to bardzo dobre pole doświadczeń praktycznych. Znajdziesz tam dziewięć projektów różnych prostych urządzeń, których budowa odpowiada wiedzy jaką dzięki tej książce nabędziesz.
Niestety jeden z tych projektów (kompas elektroniczny) oparty jest o element raczej nieosiągalny w naszych warunkach.
Wykonanie
Kawał dobrej pracy wykonali autorzy oraz tłumacze - ciekawe ile dołożyli od siebie? :-)
Jakość wykonania książki bardzo wysoka. Papier razi oczy białym kolorem :-)
Kontrast liter bardzo wysoki. Litery minimalnie przebijają na drugą stronę, ale nie przeszkadza to w czytaniu.
Książka klejona, ale spokojnie można ją otwierać bez obawy o pękanie kleju i wypadanie stron. Okładka pokryta folią więc się nie brudzi i będzie długo chronić książkę.
Podsumowanie
Jeżeli ktoś „zupełnie zielony” po uważnym i niespiesznym przeczytaniu tej książki oraz eksperymentowaniu na przykładach, nie będzie znał na wylot zawartych w książce zagadnień, powinien zająć się sztuką, sportem lub inną dziedziną. Po prostu nie da się już łatwiej wytłumaczyć zagadnień omawianych w książce.
Autorzy w tekście zadają dodatkowe pytania, które zwracają uwagę na istotny mały problem w omawianym temacie. Od razu udzielają też odpowiedzi na nie. Taki sposób pisania nie staje się nudny i zmusza czytelnika do myślenia, a to bardzo ważna zaleta. Sam ją wykorzystuję często na blogu.
Poniższa informacja o jednym z autorów jest jak najbardziej prawdziwa:
O autorce: Cathleen Shamieh
"Cathlin lubi dzielić się swoją wiedzą ... tworząc publikacje techniczne przeznaczone dla odbiorców niebędących zawodowcami w danej dziedzinie."
i w tym wypadku przekłada się na bardzo dobrej jakości książkę.
Zalety
- bardzo, bardzo, bardzo, przystępny sposób tłumaczenia zagadnień,
- zmuszanie do myślenia, a nie tylko czytania,
- różne podstawowe pojęcia z dziedziny elektroniki wprowadzane są sukcesywnie po kolei,
- chociaż generalnie tego nie polecam, to można przeskakiwać pomiędzy tematami, ponieważ autorzy w razie potrzeby wskazują, gdzie należy wrócić by dane pojęcie zrozumieć,
- pokazuje nie tylko teorię, ale co bardzo istotne praktykę, łącznie z wyposażeniem warsztatu i nauką obsługi urządzeń pomiarowych.
Wady
Właściwie nie ma. No może mogłoby być więcej ćwiczeń praktycznych – tego nigdy za wiele.
Marzenia
Tej książce jak żadnej innej, przydałoby się wydanie w kolorze! Ale cena wtedy byłaby pewnie sporo większa … coś za coś.
Bestseller
Ponad 3000 sprzedanych egzemplarzy w polskich warunkach mówi samo za siebie :-)
Tylko nieliczne książki z zakresu elektrotechniki i elektroniki mogą poszczycić się takim osiągnięciem.
Moim zdaniem
Z przyjemnością przyznaję, że ta dwójka autorów potrafi pisać książki, w sposób odpowiedni dla początkujących. Stosują technikę zadawania pytań, by zmusić czytelnika do myślenia oraz wytłuszczają ważne wyrazy lub pojęcia, co znacząco ułatwia odnajdywanie informacji w tekście, gdy się do niej wraca. Wygląda to mniej więcej tak, jak moje artykuły na blogu tylko nieco mniej intensywnie i bez użycia kolorów.
System dodatkowych informacji w postaci ikon i podkreśleń pisanych na marginesie po obu stronach książki, bardzo pomaga w przyswajaniu wiedzy, zwracając uwagę na istotne sprawy.
Zupełnie zieloni
Moim zdaniem książka ta jest skierowana do „zupełnie zielonych”, od gimnazjalisty, do ojca, który chce zaciekawić syna (pewnie rzadziej córkę) elektroniką, a sam się na niej nie zna. Książka ta powinna być pierwszym krokiem w świat elektroniki. Jest bardzo dobrą pozycją w serii „Dla bystrzaków”.
Studenci
Nie jest to książka, która zastąpi studentowi książki do elektrotechniki i elektroniki. Jednakże na pierwszym roku elektroniki, itp., dzięki tej książce z zupełnie zielonego zrobisz się bardzo żółty :-)
Innymi słowy w szybkim tempie uzyskasz wiedzę z totalnych podstaw, a to może być ważne, by nadążyć z materiałem z innych przedmiotów. Jednakże, gdy znasz już te podstawy, to książka ta nie jest dla Ciebie.
Jednym zdaniem
Po prostu super książka „dla bardzo zielonych”!
Mikrokontrolery Dondu
Hiszpański dla bystrzaków
Seria "... dla bystrzaków" (tutaj: hiszpański i niemiecki) to seria książek, która umożliwia nam porozumiewanie się z innymi ludźmi w ich języku. Można jej używać zarówno jako podręcznika do nauki języka, jak i przewodnika po kulturze. Autorzy książek "naiwnie zakładają", że odbiorcami książek są osoby, które nie mają zielonego pojęcia o hiszpańskim, a jeżeli kiedykolwiek się go uczyli, to nie pamiętają ani słowa, osoby które nie szukają książki, która pozwoli im biegle mówić po hiszpańsku a pragnie po prostu nauczyć się słów, zwrotów i konstrukcji zdaniowych, dzięki którym będzie mogła porozumieć się w języku hiszpańskim na poziomie podstawowym, osoby które nie chcą uczyć się na pamięć niekończących się list słówek ani nudnych zasad gramatycznych oraz osoby, które chcą po prostu w przyjemny sposób liznąć nieco hiszpańskiego.
KONSTRUKCJA KSIĄŻKI:
Książka składa się z pięciu części: Część pierwsza to zapoznanie się z alfabetem, wymową oraz gramatyką (w pigułce), część druga to "Hiszpański w akcji" czyli konkretne rozdziały (jest ich 10), w których uczymy się słówek, zwrotów, gramatyki - a to wszystko utrwalane w wielu dialogach. Część trzecia to "Hiszpański w podróży" (kolejne 10 rozdziałów), część czwarta to dekalogi (m.in. dziesięć ulubionych zwrotów, dziesięć najważniejszych świąt) oraz część piąta czyli dodatki: mini-słownik i odmiana czasowników. Do podręcznika oczywiście dołączona jest też płyta CD.
ZALETY:
Dużą zaletą książki jest dobór słownictwa i zasad gramatycznych, które mamy pojąć. Są to jak najbardziej przydatne słówka. Kiedy wyjedziemy z kraju i wybierzemy się np. do restauracji na pewno damy sobie radę. Nie jest ich zbyt wiele, ale nie jest też za mało. Nie pojawiają się na kilku stronach, jedno słowo pod drugim, że na sam widok odechciewa nam się ich uczyć. Kolejną zaletą jest cała masa ciekawostek kulturowych - dowiemy się jakie zasady w różnych sytuacjach panują w różnych krajach hiszpańsko- i niemiecko-języcznych. Wydaje mi się też, że dużym plusem jest podana w nawiasach obok słowa wymowa. Nie musimy szukać go na płycie, ani kombinować na milion różnych sposobów, bo wymowa jest tuż obok.
WADY:
Może nie dla wszystkich, ale dla mnie - jako osoby zaczynającej naukę, wadą jest przedstawiona w podręczniku (do hiszpańskiego) podana wersja z Ameryki Południowej i Środkowej. Czasem przy niektórych słowach jest zaznaczone w którym kraju, jakie słowo się stosuje, ale nie zawsze są one wyszczególnione. Dla mnie priorytetem jest wersja europejska, która różni się nie tylko wymową, ale też niektóre rzeczy w Hiszpanii określane są innym słowem niż np. w Peru.
Drugą wadą dla mnie jest zbyt duża ilość tekstu. Czasami odechciewa mi się tego wszystkiego czytać, ale nie mogę pominąć, bo nie wiem, czy jest to jakieś wprowadzenie, które rozjaśni sytuację, czy może nic nie znaczący wstęp, bez którego spokojnie mogę przejść dalej.
PODSUMOWANIE:
Podręczniki bardzo mi się spodobały jako urozmaicenie nauki, zwiększenie motywacji do dalszego zapoznawania się z podstawami i przedstawiły niektóre zagadnienia w bardziej przystępny sposób. Jak najbardziej nadają się do nauki jeżeli chcemy poznać praktyczną stronę języka, czyli jego użycie w restauracji, na zakupach, podczas rozmowy telefonicznej i wielu innych sytuacjach. Nie widzę go jednak w roli jedynego przewodnika po języku (zresztą żadnego w takiej roli nie widzę). Podręcznik przedstawia zaledwie podstawy gramatyki i podstawowe słownictwo, więc trzeba by uzupełnić naukę o materiały, które rozwiną interesujące nas treści, oczywiście jeżeli chcemy dogłębnie poznać język, a nie pobieżnie, tak by móc odnaleźć się chociaż mniej więcej w każdej sytuacji.
Ciężko mi wystawić ocenę tym pozycjom, bo mają swoje plusy i minusy i mimo, że bardzo mi się spodobały i cały czas regularnie się z nimi uczę, to wiem, że wielu z Was mogłyby nie przypaść do gustu! Jeżeli miałabym spojrzeć na założenia podręcznika, które przedstawiłam we wstępie to jak najbardziej ocena 8,5/10 się należy ;)
KONSTRUKCJA KSIĄŻKI:
Książka składa się z pięciu części: Część pierwsza to zapoznanie się z alfabetem, wymową oraz gramatyką (w pigułce), część druga to "Hiszpański w akcji" czyli konkretne rozdziały (jest ich 10), w których uczymy się słówek, zwrotów, gramatyki - a to wszystko utrwalane w wielu dialogach. Część trzecia to "Hiszpański w podróży" (kolejne 10 rozdziałów), część czwarta to dekalogi (m.in. dziesięć ulubionych zwrotów, dziesięć najważniejszych świąt) oraz część piąta czyli dodatki: mini-słownik i odmiana czasowników. Do podręcznika oczywiście dołączona jest też płyta CD.
ZALETY:
Dużą zaletą książki jest dobór słownictwa i zasad gramatycznych, które mamy pojąć. Są to jak najbardziej przydatne słówka. Kiedy wyjedziemy z kraju i wybierzemy się np. do restauracji na pewno damy sobie radę. Nie jest ich zbyt wiele, ale nie jest też za mało. Nie pojawiają się na kilku stronach, jedno słowo pod drugim, że na sam widok odechciewa nam się ich uczyć. Kolejną zaletą jest cała masa ciekawostek kulturowych - dowiemy się jakie zasady w różnych sytuacjach panują w różnych krajach hiszpańsko- i niemiecko-języcznych. Wydaje mi się też, że dużym plusem jest podana w nawiasach obok słowa wymowa. Nie musimy szukać go na płycie, ani kombinować na milion różnych sposobów, bo wymowa jest tuż obok.
WADY:
Może nie dla wszystkich, ale dla mnie - jako osoby zaczynającej naukę, wadą jest przedstawiona w podręczniku (do hiszpańskiego) podana wersja z Ameryki Południowej i Środkowej. Czasem przy niektórych słowach jest zaznaczone w którym kraju, jakie słowo się stosuje, ale nie zawsze są one wyszczególnione. Dla mnie priorytetem jest wersja europejska, która różni się nie tylko wymową, ale też niektóre rzeczy w Hiszpanii określane są innym słowem niż np. w Peru.
Drugą wadą dla mnie jest zbyt duża ilość tekstu. Czasami odechciewa mi się tego wszystkiego czytać, ale nie mogę pominąć, bo nie wiem, czy jest to jakieś wprowadzenie, które rozjaśni sytuację, czy może nic nie znaczący wstęp, bez którego spokojnie mogę przejść dalej.
PODSUMOWANIE:
Podręczniki bardzo mi się spodobały jako urozmaicenie nauki, zwiększenie motywacji do dalszego zapoznawania się z podstawami i przedstawiły niektóre zagadnienia w bardziej przystępny sposób. Jak najbardziej nadają się do nauki jeżeli chcemy poznać praktyczną stronę języka, czyli jego użycie w restauracji, na zakupach, podczas rozmowy telefonicznej i wielu innych sytuacjach. Nie widzę go jednak w roli jedynego przewodnika po języku (zresztą żadnego w takiej roli nie widzę). Podręcznik przedstawia zaledwie podstawy gramatyki i podstawowe słownictwo, więc trzeba by uzupełnić naukę o materiały, które rozwiną interesujące nas treści, oczywiście jeżeli chcemy dogłębnie poznać język, a nie pobieżnie, tak by móc odnaleźć się chociaż mniej więcej w każdej sytuacji.
Ciężko mi wystawić ocenę tym pozycjom, bo mają swoje plusy i minusy i mimo, że bardzo mi się spodobały i cały czas regularnie się z nimi uczę, to wiem, że wielu z Was mogłyby nie przypaść do gustu! Jeżeli miałabym spojrzeć na założenia podręcznika, które przedstawiłam we wstępie to jak najbardziej ocena 8,5/10 się należy ;)
yosoymorena.blogspot.com Paulaaaa, 2012-07-05