Rozdział 1. Czym zajmuje się ekonomia i dlaczego powinno nas to obchodzić
W tym rozdziale:
Przegląd historii ekonomii. Jak ludzie radzą sobie z niedoborem? Makro- i mikroekonomia. Pobudzanie wzrostu gospodarczego i unikanie recesji. Zachowania osób i przedsiębiorstw. Parę słów o wykresach i modelach, których ekonomiści uwielbiają używać.
Ekonomia to nauka, która bada, jak ludzie i społeczeństwa dokonują wyborów pozwalających im na odniesienie maksymalnych korzyści z wykorzystania ograniczonych zasobów. A ponieważ każde państwo, każde przedsiębiorstwo i każda osoba musi się liczyć z ograniczeniami i przeszkodami, ekonomia ma wpływ dosłownie na każdy aspekt życia ludzkiego.
Mógłbyś na przykład nie czytać teraz tej książki, tylko robić coś innego. Ćwiczyć. Oglądać film. Rozmawiać z przyjacielem. Jedyną przyczyną, dla której powinieneś czytać ten rozdział, jest to, że jego lektura jest najlepszym możliwym sposobem wykorzystania Twojego ograniczonego czasu.
Podobnie powinieneś mieć nadzieję, że papier i tusz użyte do wydrukowania tej książki zostały optymalnie wykorzystane i że każda złotówka pochodząca z podatków jest wydawana przez rząd w najlepszy możliwy sposób, a nie roztrwaniana na podrzędne projekty.
Ekonomia dociera do sedna tych zagadnień, analizując zachowania konsumentów i przedsiębiorstw, a także instytucji społecznych i politycznych, aby się przekonać, na ile właściwie spożytkowują one ograniczone zasoby ludzkości, by zapewnić ludziom towary i usługi najlepiej zaspokajające ich potrzeby.
Krótkie rozważania o historii ekonomii
Aby lepiej zrozumieć dzisiejszą sytuację ekonomiczną i to, jaki rodzaj polityki i zmian instytucjonalnych może przynieść największą poprawę, konieczne jest spojrzenie na historię ekonomii, która pokaże nam, w jaki sposób ludzkość znalazła się na obecnym etapie rozwoju. Zostań z nami: uczynimy to doświadczenie możliwie najmniej bolesnym dla każdego historiofoba.
Rozważania o tym, jak wredne, brutalne i krótkie było dawniej ludzkie życie
Przez większą część dziejów ludzkości naszym przodkom niezbyt dobrze wychodziło efektywne wykorzystywanie ograniczonych zasobów. Standard życia był niski, ludzie wiedli żywot krótki, ubogi i raczej bolesny. Przypomnijmy kilka statystyk, które uległy zmianie dopiero kilka wieków temu:
Oczekiwana średnia długość życia człowieka wynosiła około 25 lat. Ponad 30% noworodków nie dożywało swoich piątych urodzin. Prawdopodobieństwo śmierci przy porodzie wynosiło 10%. Większość ludzi osobiście doświadczała straszliwych chorób i (lub) głodu. Standard życia kolejnych pokoleń nie był wyższy niż poprzednich. Z wyjątkiem szlachetnie urodzonych niemal wszyscy przez kolejne stulecia żyli na poziomie minimum egzystencji.
W ciągu ostatnich 250 lat wszystko zaczęło się zmieniać. Ludzka innowacyjność doprowadziła do wynalezienia i wykorzystywania elektryczności, silników, skomplikowanych maszyn, komputerów, radia, telewizji, biotechnologii, naukowo wspomaganego rolnictwa, antybiotyków, lotnictwa i mnóstwa różnych technologii. Nowe wynalazki pozwalały lepiej wykorzystywać ograniczone zasoby powietrza, wody i ziemi dane ludziom na naszej planecie.
W efekcie doszło do diametralnej poprawy standardu życia, wzrostu oczekiwanej długości życia do ponad 60 lat na całym świecie oraz tego, że wiele osób może sobie dzisiaj pozwolić na mieszkanie, odzież i jedzenie znacznie lepsze niż to, o którym kilkaset lat temu zwykli ludzie mogli tylko pomarzyć. Oczywiście wciąż jeszcze nie można mówić o sytuacji idealnej. Duże obszary nędzy są nadal smutną rzeczywistością w wielu rejonach świata i nawet najbogatsze narody muszą radzić sobie z problemami ekonomicznymi takimi jak bezrobocie oraz z brakiem dostępu do zasobów.
Jednak pozostaje niezaprzeczalnym faktem, że społeczeństwo się bogaci i że udało nam się podtrzymać wzrost gospodarczy większości narodów, co oznacza, iż standard życia z każdym rokiem wzrasta.
Instytucje, które odpowiadają za wzrost standardu życia
Oczywistą przyczyną wyższego standardu życia, który cały czas rośnie, jest to, że ludzie dopiero niedawno odkryli wiele nowych technologii i ciągle odkrywają kolejne. Ale jeśliby pogrzebać głębiej, zaczniesz się zastanawiać, dlaczego technologicznie innowacyjne społeczeństwo nie powstało wcześniej.
Starożytni Grecy wymyślili prostą maszynę parową i maszynę sprzedającą na monety. Opracowali nawet podstawy do stworzenia programowalnego komputera. Ale jakoś nie udało im się spowodować rewolucji przemysłowej i wejść na ścieżkę trwałego rozwoju gospodarczego.
I pomimo faktu, że w każdym społeczeństwie na Ziemi zdarzali się bardzo bystrzy osobnicy, dopiero w XVIII wieku w Anglii rozpoczęła się w rewolucja przemysłowa i dopiero wówczas standard życia wielu narodów znacząco wzrósł i do dziś z każdym rokiem rośnie.
A więc jakie to połączone czynniki spowodowały tak radykalne przyspieszenie tempa wzrostu gospodarczego pod koniec XVIII wieku? Krótka odpowiedź brzmi: stało się tak, bo doszło do nałożenia się na siebie efektów wynikających z istnienia następujących instytucji i zjawisk:
Demokracja - Owszem, można przecenić znaczenie demokracji dla rozwoju ekonomicznego. Jednak całkiem rozsądne jest założenie, że jesteś bardziej skłonny do inwestowania, gdy Twoje inwestycje są chronione przez przepisy prawne, niż byłbyś, gdyby zależały wyłącznie od kaprysu tyrana. Również przedstawiciele władzy epoki demokracji zaczęli liczyć się z opinią kupców i producentów, którzy odpowiadają za bogacenie się społeczeństwa.
Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością - Dzięki tej strukturze biznesowej inwestorzy ponoszą odpowiedzialność tylko do wysokości swojego wkładu, a nie za długi spółki, których nie jest ona w stanie uregulować. Ograniczona odpowiedzialność znacznie zredukowała ryzyko inwestowania i w konsekwencji spowodowała wzrost liczby inwestycji.
Prawo patentowe chroniące wynalazców - Przed uregulowaniem prawnym kwestii patentów pomysły były zazwyczaj kradzione, zanim przyniosły twórcom jakiekolwiek pieniądze. Dając wynalazcom wyłączność na sprzedaż ich pomysłów na rynku, patenty stały się finansową motywacją dla wielu różnych wynalazców. W efekcie pojawili się "pełnoetatowi" wynalazcy - ludzie żyjący z wymyślania wynalazków.
Powszechne wykorzenienie analfabetyzmu i krzewienie oświaty - Nowe technologie nie powstaną bez wykształconych wynalazców. Natomiast bez wyedukowanej siły roboczej nie może być mowy o rozpoczęciu produkcji na dużą skalę. Dlatego też decyzja wielu państw o wprowadzeniu obowiązku szkolnego, najpierw na poziomie podstawowym, a potem również średnim, utorowała drogę do gwałtownego i stałego wzrostu gospodarczego.
Wymienione powyżej rozwiązania i zmiany w polityce przyniosły wzrost gospodarczy, dały ludziom nowe szanse i zapewniły dostatek, o jakim wcześniej nie słyszano. Społeczeństwa zaczęły korzystać z dobrobytu na tak wielką skalę, że największym wyzwaniem stojącym przed służbą zdrowia wielu krajów stało się rozwiązanie problemu otyłości.
Patrząc w przyszłość
Ludzkość ma przed sobą wiele wyzwań. Niektóre z nich są negatywną konsekwencją sukcesów, inne dotyczą rozciągnięcia pozytywnych zmian na większą rzeszę ludzi. Wśród tych pierwszych problemów jest radzenie sobie z potencjalnymi zmianami klimatu oraz zdefiniowanie właściwych procedur, które powinniśmy wdrożyć w reakcji na te zmiany. W grupie tych drugich wymienia się problem podniesienia standardu życia ludzi dotkniętych ubóstwem bez ryzykowania negatywnych zmian środowiskowych.
Niektóre problemy, takie jak ubóstwo, można rozwiązać poprzez rozszerzenie na uboższe społeczeństwa działania instytucji, które pomogły rozwiniętym społeczeństwom w osiągnięciu wysokich standardów życia. Jednak inne problemy, takie jak zanieczyszczenie środowiska i zużywanie zasobów, związane z działaniem struktur instytucjonalnych powstających w bogatszych państwach, wymagają nowych wynalazków i nowych instytucji.
I dlatego uważamy, że istnieją dwa bardzo dobre i wzajemnie ze sobą powiązane powody, które powinny skłonić Cię do przeczytania tej książki i poznania tajników ekonomii:
Dowiesz się, jak funkcjonują współczesne gospodarki. To pozwoli Ci nie tylko zrozumieć, dlaczego tak znacznie wzrósł standard życia, ale i dowiedzieć się, gdzie istnieje jeszcze sporo miejsca dla potencjalnych udoskonaleń. Zdobędziesz gruntowną wiedzę na temat fundamentalnych zasad ekonomii, która pozwoli Ci ocenić propozycje polityków (między innymi) dotyczące polityki gospodarczej. Po lekturze tej książki będziesz umieć oddzielić ziarno od plew.
Odesłanie makroekonomii i mikroekonomii do przeciwnych narożników
Wiedza zawarta w tej książce została podzielona tak, abyśmy mogli przekazać Ci jak najwięcej materiału tak szybko i bezboleśnie, jak to możliwe. Staraliśmy się również, aby tekst był żywy i dowcipny. Angielski poeta Thomas Carlyle nazwał ekonomię "posępną nauką" (sam był niezłym kawalarzem...), ale my jesteśmy zdania, że to nieprawda. Zamierzamy uczynić, co w naszej mocy, abyś i Ty nie zgodził się z poglądem Carlyle'a.
Głównym kryterium, wedle którego podzieliliśmy materiał zawarty w tej książce, jest rozbicie ekonomii na dwa działy:
Makroekonomia zajmuje się gospodarką jako organiczną całością, koncentrując się na ogólnoekonomicznych czynnikach, takich jak stopy procentowe, inflacja i bezrobocie. Obejmuje również rozważania na temat wzrostu gospodarczego i tego, jak rząd wykorzystuje politykę fiskalną i politykę pieniężną do minimalizowania konsekwencji recesji.
Mikroekonomia skupia się na pojedynczych osobach i na pojedynczych przedsiębiorstwach. W przypadku tych pierwszych wyjaśnia, jak się zachowują w sytuacjach, gdy muszą wydać pieniądze lub zainwestować oszczędności, natomiast w przypadku tych drugich - jak zachowują się na rynku firmy dążące do zmaksymalizowania swojego zysku, zarówno rozpatrywane indywidualnie, jak i w kontekście konkurowania z innymi.
U podstaw zarówno mikro-, jak i makroekonomii leżą te same zasady, takie jak niedobór (rzadkie występowanie zasobów) i zasada malejących korzyści[2]. Z tego powodu zanim przejdziemy do zgłębiania makroekonomii w części II, a mikroekonomii w części III, resztę części I poświęcamy na wyjaśnienie tych zasad.
Większość pozostałych treści tego rozdziału służy jako zachęta do lektury dalszych części książki, tak więc jeśli wolisz być zaskakiwany, najlepiej przewróć od razu kilka kartek i przejdź do kolejnego rozdziału. Wyjątkiem jest ostatnia część rozdziału, gdzie omawiamy kwestie wykorzystywania przez ekonomistów wykresów i grafów. Jeżeli uważasz, że przyda Ci się powtórka z odczytywania wykresów, zapoznaj się z tą częścią przed rozpoczęciem lektury kolejnych rozdziałów.
Ekonomia jako nauka o niedoborze
Niedobór jest fundamentalnym i nieuniknionym zjawiskiem leżącym u podstaw potrzeby nauki ekonomii. Bez niedoboru czasu, zasobów, informacji, dóbr konsumpcyjnych, pokoju i dobrej woli na Ziemi ludziom niczego by nie brakowało.
To z powodu niedoboru nie możesz mieć wszystkiego, nawet jeśli jesteś najbogatszym człowiekiem na świecie. Nawet gdyby nie brakowało Ci pieniędzy, nigdy nie będziesz mieć za dużo czasu i/lub sił fizycznych. Na jakimś poziomie kiedyś trzeba będzie zdecydować się na pewne wybory dotyczące tego, na co wydasz swoje pieniądze. Ekonomista pierwszy chętnie zwróci Ci uwagę, że nie możesz mieć wszystkiego!
Na nasze nieszczęście niedobór jest faktem. Nie ma wystarczającej ilości czasu i zasobów, aby zaspokoić wszystkie zachcianki, a więc ludzie są zmuszeni dokonywać trudnych wyborów dotyczących tego, co produkować i konsumować, aby - skoro nie mogą mieć wszystkiego - mogli chociaż mieć to, co najlepsze w danych okolicznościach. W rozdziale 2. zajmiemy się kwestią niedoboru i kompromisów, do jakich niedobór zmusza ludzi.
W rozdziale 3. wykorzystujemy informacje zawarte w rozdziale 2., pokazując, jak ekonomiści analizują decyzje podejmowane przez ludzi w celu zmaksymalizowania szczęśliwości w świecie niedoboru. Proces ten okazuje się blisko związany z zasadą malejących korzyści, opisującą smutny fakt, że każda dodatkowa ilość zasobu wprowadzona do procesu produkcyjnego przynosi coraz mniejsze efekty.
Podobnie jak niedobór, tak zmniejszanie się korzyści jest nieuniknione, dlatego w rozdziale 3. wyjaśniamy, jak ludzie bardzo mądrze radzą sobie z tym zjawiskiem w celu jak najlepszego wykorzystania ograniczonych zasobów pozostających do ich dyspozycji.
Z oddalenia i całościowo - makroekonomia
W części II zajmujemy się makroekonomią, ujmującą gospodarkę jako zunifikowaną całość. Studia makroekonomiczne niosą ze sobą wiele korzyści, ponieważ określone czynniki, takie jak stopy procentowe czy polityka fiskalna, mają wpływ na całą gospodarkę, a ponadto gdy gospodarka przechodzi okres recesji lub gwałtownego ożywienia, efekty są odczuwane przez każdą osobę i firmę.
Analiza stanu gospodarki
W rozdziale 4. objaśniamy, jak ekonomiści mierzą produkt krajowy brutto (PKB), czyli wartość wszystkich dóbr i usług wytworzonych w gospodarce w danym okresie, zwykle na przestrzeni kwartału lub roku. Pomiar ten jest niezbędny, gdyż jeśli nie umiemy zmierzyć, jak radzi sobie gospodarka, nie jesteśmy w stanie powiedzieć, czy polityka rządu mająca na celu wzrost gospodarczy spełnia swoje zadanie, czy wręcz przeciwnie.
Inflacja to miara tego, jak zmienia się w czasie poziom cen. Temat ten, któremu poświęcamy rozdział 5., jest kluczowy, ponieważ wysoki poziom inflacji zwykle łączy się z wielkimi problemami gospodarczymi, takimi jak głębokie recesje czy niewypłacalność państw.
Studia nad inflacją są ważne również dlatego, że kiepska polityka rządowa jest na ogół głównym winowajcą wysokiej inflacji - co oznacza, że odpowiedzialność za wysoką inflację spada w całości na rządy.
Rozpoznawanie przyczyn recesji
Recesje trwają, gdyż czynniki instytucjonalne w gospodarce bardzo utrudniają spadek cen. Jak wyjaśniamy w rozdziale 6., gdyby ceny mogły spaść szybko i łatwo, czas recesji szybko dobiegłby końca. Jednak ponieważ ceny nie mogą szybko i łatwo spadać, ekonomiści muszą opracowywać strategie przeciwdziałające recesji, aby wydobywać gospodarki z recesji najszybciej jak to możliwe.
Zwalczanie recesji za pomocą polityki fiskalnej i polityki pieniężnej
Powstanie strategii przeciwdziałania recesji zawdzięczamy przede wszystkim brytyjskiemu ekonomiście Johnowi Maynardowi Keynesowi, który w 1936 roku napisał książkę poświęconą makroekonomii i zagadnieniu zwalczaniu recesji. W rozdziale 6. prezentujemy jego model ekonomii, pokazując, w jaki sposób uwzględnia on explicite fakt, że ceny nie mogą szybko i łatwo spaść, aby zakończyć recesję. Ponieważ model bierze ten fakt pod uwagę, jest on najlepszym sposobem zilustrowania dwóch rzeczy, które mogą pomóc w wydźwignięciu gospodarki z recesji.
Te dwie rzeczy to polityka fiskalna i polityka pieniężna, omówione szczegółowo w rozdziale 7.
Polityka pieniężna wykorzystuje zmiany w podaży pieniądza do zmiany stóp procentowych, aby stymulować aktywność gospodarczą. Jeśli na przykład rząd decyduje się na obniżkę stóp procentowych, konsumenci pożyczą więcej pieniędzy, aby kupować domy i samochody, a to pobudzi aktywność gospodarczą i pomoże gospodarce szybciej się rozwijać.
Polityka fiskalna odnosi się do zastosowania wyższych wydatków rządowych lub niższych stawek podatkowych w celu zwalczania recesji. Na przykład jeśli rząd kupuje więcej usług i dóbr, zwiększa się aktywność gospodarcza. Podobnie jeśli rząd obniża podatki, rosną dochody konsumentów (po opodatkowaniu), a ta nadwyżka, jeżeli zostanie wydana, napędza gospodarkę.
W pierwszych dekadach po ich zastosowaniu pomysły Keynesa na przeciwdziałanie recesji wydawały się funkcjonować bez zarzutu. Jednak w latach siedemdziesiątych przestały się tak dobrze sprawdzać i stało się jasne, że polityka fiskalna i polityka pieniężna, choć są potężnymi narzędziami zwalczania recesji, mają też swoje ograniczenia.
Z tego powodu w rozdziale 7. opisujemy również czynniki ograniczające efektywność polityki pieniężnej i polityki fiskalnej. Kluczową koncepcją są racjonalne oczekiwania. Wyjaśniają one, jak racjonalnie postępujący ludzie często w reakcji na zmiany polityki zmieniają swoje zachowania w sposób, który ogranicza efektywność tych zmian. Tę koncepcję musimy zrozumieć, jeśli chcemy móc wyrobić sobie zdanie na temat aktualnego stanu debat o polityce makroekonomicznej.
Z bliska i osobiście - mikroekonomia
Podczas gdy makroekonomia zajmuje się polityką rządu mającą na celu wzrost całej gospodarki, mikroekonomia pochyla się nad najmniejszymi trybikami w ekonomicznej maszynie, zajmując się podstawowymi podmiotami sprawczymi, a mianowicie konsumentami i przedsiębiorstwami.
Równoważenie podaży i popytu
We współczesnej gospodarce przedsiębiorstwa i konsumenci produkują i konsumują wszystko, co zostaje wytworzone. Tak więc opis mikroekonomii w części II rozpoczyna się od rozdziału 8., w którym to pokazujemy, w jaki sposób podaż i popyt determinują ceny i poziom produkcji na konkurencyjnych rynkach. To logiczny punkt wyjścia, ponieważ producenci determinują podaż, a konsumenci popyt, natomiast ich wzajemne relacje rynkowe określają, co zostaje wytworzone i ile kosztuje.
W rozdziale 9. przedstawiamy schematy decyzyjne konsumentów dotyczące decyzji ekonomicznych, które mają na celu zmaksymalizowania ich szczęśliwości przy ograniczonych dochodach. Te decyzje kształtują krzywe popytu, które wpływają na ceny i poziom produkcji na rynku.
W podobny sposób decyzje mające na celu maksymalizację zysku podejmowane przez przedsiębiorstwa kształtują krzywe podaży wpływające na sytuację rynkową. W rozdziale 10. wyjaśniamy, jak to się dzieje. Mówimy też o tym, jak przedsiębiorstwa dążące do maksymalizacji zysku faktycznie realizują swoje cele. Jeśli nie masz zbyt dobrego zdania o kapitalizmie, w tym rozdziale staniesz oko w oko z wrogiem.
Rozważania o zaletach konkurencji
Możesz nie być wielkim zwolennikiem firm dążących do maksymalizacji zysku, jednak ekonomiści je kochają - przynajmniej dopóki funkcjonują one w konkurencyjnych gałęziach gospodarki. Przyczyna tej sytuacji jest taka, że zmuszone do konkurencji przedsiębiorstwa spełniają dwa cudowne warunki:
Po pierwsze, konkurencyjne przedsiębiorstwa są
alokacyjnie efektywne, co oznacza po prostu, że produkują towary i usługi najbardziej pożądane przez konsumentów. Po drugie, są one
produkcyjnie efektywne, co oznacza, że produkują te towary i usługi po najniższych możliwych kosztach.
Te dwa fakty związane z konkurującymi ze sobą firmami są kluczem do zrozumienia koncepcji niewidzialnej ręki Adama Smitha, głoszącej, że w warunkach ograniczeń narzucanych przez konkurencję przejawiana przez każde przedsiębiorstwo żądza zysku skłania je do działania w społecznie optymalny sposób, tak jakby było kierowane przez niewidzialną rękę i dzięki temu robiło to, co należy. Tę koncepcję (i wiele innych korzyści płynących z konkurencji) omawiamy w rozdziale 11.
Analiza problemów związanych z brakiem konkurencji
Niestety nie wszystkie przedsiębiorstwa funkcjonują w warunkach konkurencji. A gdy tak się dzieje, nie działają one w społecznie optymalny sposób.
Najbardziej ekstremalnym przypadkiem jest monopol, czyli sytuacja, gdy w jednej branży funkcjonuje tylko jedno przedsiębiorstwo - co oznacza absolutny brak konkurencji. Jak wyjaśniamy w rozdziale 12., monopoliści zachowują się bardzo źle, ograniczając produkcję, aby podnieść ceny i zwiększyć swoje zyski. Te działania, szkodliwe dla konsumentów, nie mają końca, dopóki rząd nie podejmie kroków mających na celu regulację zachowań danego przedsiębiorstwa.
Mniej skrajnym przypadkiem braku konkurencji jest oligopol, czyli sytuacja, gdy w danej branży jest tylko kilka firm. W takich przypadkach często dochodzi pomiędzy tymi firmami do zmowy, tak aby nie musiały konkurować ze sobą i dzięki temu mogły utrzymać wysoki poziom cen oraz zwiększać zyski.
W rozdziale 13. szczegółowo omawiamy przypadki oligopolu. Wyjaśniamy nie tylko, dlaczego postępowanie oligopolistów jest złe, ale również fakt, że trudno takim firmom dotrzymywać warunków umowy o wzajemnym niekonkurowaniu w celu utrzymania wysokich cen i zwiększania zysków. Oznacza to, że kończy się na tym, iż oligopoliści jednak ze sobą konkurują, pomimo swoich wielkich wysiłków, aby tego nie czynić. Z tego powodu nie zawsze konieczne są regulacje narzucane przez państwo.
Reformowanie praw własności
Na zdolności rynków i konkurencji do przynoszenia efektów korzystnych z punktu widzenia społeczeństwa można polegać tylko pod warunkiem stworzenia przez społeczeństwo dobrego sytemu praw własności. Niemal wszystkie przypadki zanieczyszczania środowiska i wymierania gatunków są bezpośrednią pochodną kiepsko zdefiniowanych praw własności generujących zachęty do robienia złych rzeczy. Ekonomiści bardzo poważnie podchodzą do tego problemu i usilnie się starają zreformować prawa własności, tak aby zmniejszyć zanieczyszczenie i zatrzymać wymieranie gatunków. Omawiamy te kwestie w rozdziale 14.
Sposoby radzenia sobie z innymi częstymi przypadkami zawodności rynku
Monopole, oligopole i kiepsko zdefiniowane prawa własności prowadzą do czegoś, co ekonomiści nazywają zawodnością rynku - sytuacji, w której rynki generują społecznie nieoptymalne efekty. Dwa inne, częste powody zawodności rynku to asymetria informacji i dobra publiczne.
Asymetria informacji ma miejsce wówczas, gdy kupujący wie więcej niż sprzedający o jakości dobra, którego zakup negocjuje, albo w sytuacji odwrotnej, czyli gdy sprzedający wie więcej niż kupujący. Z powodu tej nierówności pozycji stron i spowodowanych nią podejrzeń wiele potencjalnie korzystnych transakcji ostatecznie nie zostaje zawartych.
Dobra publiczne to produkty lub usługi, których nie można zaoferować tylko jednej osobie. Zaoferowanie ich jednej osobie powoduje konieczność zaoferowania ich wszystkim. (Przykładem niech będzie pokaz sztucznych ogni). Problemem jest to, że większość ludzi stara się czerpać korzyści bez płacenia.
Obie te sytuacje i sposoby radzenia sobie z nimi omawiamy w rozdziale 15.
Zrozumieć, w jaki sposób ekonomiści wykorzystują wykresy i modele
Ekonomiści lubią być logiczni i precyzyjni, dlatego często posługują się algebrą i matematyką. Lubią również prezentować swoje pomysły w łatwy do przyswojenia i intuicyjny sposób, co wyjaśnia, dlaczego tak często wykorzystują wykresy. Aby uniknąć paniki wywołanej widokiem licznych wykresów zamieszczonych w tej książce, zdecydowaliśmy się poświęcić kilka stron na zapoznanie Czytelnika z tym, co napotka w kolejnych rozdziałach. Weź głęboki oddech - obiecujemy, że nie będzie bolało.
Abstrahowanie od rzeczywistości jest rzeczą dobrą
Wykresy wykorzystywane przez ekonomistów są niemal zawsze wizualizacjami modeli ekonomicznych. Model ekonomiczny jest matematycznym uproszczeniem rzeczywistości, pozwalającym skupić się na tym, co prawdziwie istotne, i ominąć masę niepotrzebnych szczegółów.
Na przykład ekonomiczny model popytu konsumenckiego skupia się na tym, jak ceny wpływają na ilość dóbr i usług, które chcą nabyć ludzie. Oczywiście inne elementy, takie jak zmienne style i indywidualne gusta, również wpływają na poziom popytu, jednak kluczowe znaczenie ma cena. Weźmy na przykład sok pomarańczowy. Jego cena ma zasadniczy wpływ na to, jaką ilość soku kupią ludzie. (I nieważne, jaka dieta jest akurat na topie - jeśli sok pomarańczowy będzie kosztował 200 zł za litr, znajdziesz sobie prawdopodobnie inną dietę). Z tego powodu pomocne jest abstrahowanie od innych czynników i skupienie się na tym, jak cena soku pomarańczowego wpływa na ilość, jaką chcą zakupić ludzie.
Twój pierwszy model: krzywa popytu
Wyobraźmy sobie, że ekonomiści ruszają w teren i zaczynają przepytywać konsumentów, ile litrów soku pomarańczowego kupiliby miesięcznie przy założeniu wystąpienia trzech hipotetycznych cen: 10 złotych, 5 złotych i 1 złoty za litr. Wyniki takiego hipotetycznego sondażu prezentuje tabela 1.1.
Tabela 1.1. Ilość litrów soku pomarańczowego, jaką chcą zakupić konsumenci
Cena
Litry
10 złotych
1
5 złotych
6
1 złoty
10
Ekonomiści mówią o ilościach, jakie byliby skłonni nabyć konsumenci przy określonych cenach, jako o wielkości popytu czy też po prostu o popycie. Gdy spojrzysz na tabelę 1.1, stwierdzisz, że cena i wielkość popytu są do siebie odwrotnie proporcjonalne, co oznacza, że gdy jedna rośnie, to druga spada.
Ponieważ ta odwrotna zależność ceny i wielkości popytu jest tak bardzo uniwersalna i sprawdza się w przypadku niemal wszystkich produktów i usług, ekonomiści nazywają ją prawem popytu. Ale szczerze mówiąc, prawo popytu staje się o wiele bardziej zrozumiałe i interesujące, jeśli na nie spojrzysz, a nie tylko sobie je wyobrazisz.
Wykorzystanie danych do tworzenia krzywej popytu
Najlepszym sposobem prezentacji danych z tabeli 1.1 jest naniesienie ich na wykres. Na rysunku 1.1 zaznaczyliśmy trzy punkty, nadając im nazwy A, B i C. Na osi poziomej na rysunku 1.1 znajduje się informacja o ilości litrów soku, na jaką wśród konsumentów występuje popyt w ciągu miesiąca przy różnych poziomach cen. Na osi pionowej umieściliśmy ceny.
Punkt A reprezentuje dane z górnego wiersza tabeli 1.1. Mówi on nam tyle, że przy cenie 10 złotych za litr ludzie będą skłonni do kupienia miesięcznie zaledwie 1 litra soku pomarańczowego. Podobnie punkt B oznacza wielkość popytu wynoszącą 6 litrów soku miesięcznie przy cenie 5 złotych za litr, podczas gdy punkt C wskazuje, że przy cenie w wysokości 1 złotego za litr ludzie będą skłonni nabyć 10 litrów soku miesięcznie.
Rysunek 1.1. Popyt na sok pomarańczowy
Zauważ, że połączyliśmy punkty A, B i C linią. Zrobiliśmy to dlatego, że przeprowadzający badanie ekonomiści zaproponowali respondentom tylko trzy hipotetyczne ceny. Gdyby dysponowali budżetem pozwalającym zapytać konsumentów o ich skłonność do zakupu przy każdej możliwej cenie (na przykład 8 złotych i 46 groszy za litr, 2 złote i 23 grosze za litr itd.), to na wykresie mielibyśmy nieskończoną liczbę kropek. Ponieważ jednak tego nie zrobiono, dokonujemy interpolacji, wykreślając prostą linię. Powinna ona umożliwiać w miarę dobre oszacowanie wielkości popytu przy cenach, o które bezpośrednio nie zapytano w trakcie sondażu.
Linia prosta łącząca punkty na rysunku 1.1 to krzywa popytu. Wiemy, że wcale nie jest krzywa, jednak dla uproszczenia ekonomiści używają tego terminu w odniesieniu do wszelkich naniesionych na wykres zależności między ceną a wielkością popytu, bez względu na to, czy przyjmują one kształt linii prostej czy krzywej. (Ta konwencja pozostaje nie bez związku z faktem, że ekonomiści są zarazem jajogłowi i kwadratowogłowi).
Prosta czy krzywa, ale pozwala wizualizować odwrotnie proporcjonalną zależność między ceną a wielkością popytu. Zależność odwrotnie proporcjonalna oznacza, że krzywe popytu opadają. Można dzięki temu dostrzec, że gdy cena się zwiększa, popyt maleje.
Wykorzystanie krzywej popytu do prognozowania
Graficzne przedstawienie krzywej popytu znacznie zwiększa również możliwość dokonywania szybkich prognoz. Linia prosta na rysunku 1.1 może być na przykład podstawą do stwierdzenia, że przy cenie 9 złotych za litr ludzie byliby skłonni do zakupu około 2 litrów soku pomarańczowego miesięcznie. Zaznaczyliśmy to miejsce na wykresie jako punkt E.
Załóżmy, że nie miałbyś możliwości zobaczyć rysunku 1.1 i widziałbyś tylko zawartość tabeli 1.1. Czy wówczas mógłbyś szybko oszacować, ile soku miesięcznie byliby skłonni nabyć ludzie, gdyby jego cena wynosiła 3 złote za litr? Patrząc na drugi i trzeci wiersz tabeli 1.1, musiałbyś stwierdzić, że byliby skłonni nabyć 6 - 10 litrów soku. Ale dokładniejsze wskazanie ilości wymagałoby sporo czasu i denerwującej algebry.
Wystarczy jeden rzut oka na rysunek 1.1, aby łatwo ocenić, ile soku miesięcznie byliby skłonni nabyć ludzie przy określonej cenie. Zaczynamy od ceny 3 złote na osi pionowej i przesuwamy wzrok poziomo w prawo aż do punktu F na krzywej popytu, który znajduje się na wysokości odpowiadającej 8 litrom nabywanym miesięcznie. (Aby lepiej to unaocznić, na wykresie narysowaliśmy przerywane linie od obu osi do punktu F).
Jak widać, wykorzystanie wykresu zamiast tabeli pozwala na znacznie prostsze prognozowanie w oparciu o model.
Rysowanie własnej krzywej popytu
Aby się upewnić, że korzystanie w wykresów nie sprawia Ci trudności, zachęcamy do wykonania prostego ćwiczenia, w ramach którego trzeba wyznaczyć kilka punktów i połączyć je liniami. To nie takie trudne, prawda?
Wyobraźmy sobie, że rząd zaprezentował raport badawczy, w którym zawarto informacje, że picie soku pomarańczowego powoduje obniżenie ciśnienia krwi, zmniejsza ryzyko zawału serca i wpływa na poprawę jakości życia seksualnego.
Co powinno się w takim razie stać z popytem na sok pomarańczowy? Oczywiście powinien wzrosnąć.
Aby zweryfikować tę hipotezę, nasza dzielna grupa ekonomistów po raz kolejny rusza w teren, aby przeprowadzić sondaż i zapytać ludzi, jaką ilość soku pomarańczowego będą skłoni zakupić w takiej sytuacji miesięcznie przy trzech hipotetycznych cenach: 10 złotych, 5 złotych i 1 złoty, podobnie jak w tabeli 1.1. Wyniki tego nowego sondażu prezentuje tabela 1.2.
Tabela 1.2. Ilość litrów soku pomarańczowego, jaką byliby by skłonni miesięcznie nabyć konsumenci po opublikowaniu raportu rządowego
Cena
Litry
10 złotych
4
5 złotych
9
1 złoty
13
Jeśli zdecydujesz się wykonać zalecane ćwiczenie, Twoje zadanie będzie polegało na naniesieniu tych odpowiedzi na wykres z rysunku 1.1, a następnie połączeniu ich linią prostą. (Tak, możesz pisać po książce!).
Właśnie narysowałeś nową krzywą popytu. Odzwierciedla ona preferencje konsumentów zmienione po opublikowaniu raportu rządowego. Zwiększony popyt znajduje wyraz w fakcie, że w każdym przypadku ludzie są teraz skłonni kupić więcej soku niż wcześniej. Na przykład przy cenie 10 złotych za litr byliby teraz skłonni zakupić 4 litry miesięcznie, a nie 1 litr jak poprzednio.
Nadal oczywiście mamy do czynienia z odwrotnie proporcjonalnym stosunkiem ceny i wielkości popytu, co oznacza, że pomimo nowo odkrytych zalet zdrowotnych soku pomarańczowego, które wpływają na wzrost skłonności do jego zakupu, poziom jego ceny nadal ma wpływ na ilość, jaką skłonni byliby nabyć konsumenci. Wzrost ceny nadal oznacza spadek wielkości popytu i krzywa popytu nadal opada.
Czy jesteś gotowy na ostatnie ćwiczenie przed przejściem do kolejnych rozdziałów? Wykorzystaj swoją nowo narysowaną krzywą popytu, aby oszacować, jaką ilość soku konsumenci byliby skłonni nabyć miesięcznie przy cenie rzędu 7 i 2 złotych za litr. Oszacowanie tego tylko na podstawie tabeli 1.2 może być trudne, jednak przy użyciu nowej krzywej popytu z wykresu powinno być znacznie łatwiejsze.
[2] Ang. diminishing returns - Zasada, zgodnie z którą każda kolejna jednostka nakładów prowadzi do coraz mniejszego przyrostu korzyści - przyp. red.